| |

Nr 5
Do użytku wewnętrznego Gimnazjum w
Kargowej
17.01.2003
WSTĘP
Już jutro , po zakończeniu planowych zajęć -
rozpoczynają się upragnione ferie...Wprawdzie bez śniegu
(jak narazie ), ale być może przez owe dwa tygodnie bez
lekcji coś białego naprószy z nieba...
Właśnie o feriach i sposobie ich spędzania można
przeczytać w artykule "Ferie...I co tu robić..?".
Zapalonych komputerowców i internautów odsyłamy do
refleksji " Czy komputer ma same plusy..?", a nieśmiałych
stara się wytłumaczyć autor rozmyślań "O nieśmiałości".
Przypominamy także niedawne balety "sylwestrowe"
(Kolejny Sylwester za nami), oraz przywołujemy temat "Dzieci
niechcianych i niekochanych". W kontekście
wystawianych ocen na półrocze zastanawiamy się "
Dlaczego lepsi uczniowie zagrażają tym gorszym"....
Są jeszcze świeże refleksje o "Połowinkach", krzyżówka
i odrobina historii ,a do tego kilka zdjęć...Dobrego
wypoczynku i lektury !
REDAKCJA

11
stycznia uczniowie trzecich klas przymierzali się do
egzaminów kończących gimnazjum, pisząc próbne prace
z przedmiotów humanistycznych i
matematyczno-przyrodniczych. Wyniki i komentarze następnym
numerze.
O nieśmiałości..
Spotkałem niedawno kolegę,
którego nie widziałem już pół roku. Przez ten czas u
mnie nic się nie zmieniło, ale w jego zachowaniu zauważyłem
istotne zmiany.. Stał się pewny- chyba nawet zbyt pewny
siebie.
Gdy tak rozmawialiśmy, w pewnym momencie zadał mi
dziwne pytanie: " Dlaczego jesteś taki nieśmiały w
stosunku do dziewczyn?"...
No właśnie : dlaczego człowiek bywa nieśmiały..?!
Jak dla mnie, to pierwszym powodem nieśmiałości jest
strach i lęk przed płcią przeciwną.. Wielu z nas (mówię
o chłopcach) - boi się , aby jakaś dziewczyna nie
dowiedziała się, że akurat nam się podoba.!! Tacy już
jesteśmy -trudno w dzisiejszych czasach powiedzieć
swojej sympatii: "bardzo mi się podobasz!" (a kiedyś
było łatwiej?! przyp. red.) Obawiamy się, że ...komuś
powie, że odrzuci, że inni jak się dowiedzą ( a
dowiedzą się na pewno!) to będą nas pokazywali
palcami..
Kolejny powód - i tu płeć piękna musi mi wybaczyć,
bo nie jestem dziewczyną, ale postaram się wczuć w ich
sytuację...
Jak wiadomo, to właśnie dziewczynom nie bardzo wypada
powiedzieć do chłopaka :"bardzo mi się podobasz..".
Tak się przyjęło, że oświadcza się chłopak a nie
dziewczyna, to chłopak walczy o względy danej osoby..
Dziewczyny natomiast wolą się zwierzać swoim przyjaciółkom,
i czekać na "ruch" chłopaka, który w tym momencie
musi zrobić "pierwszy krok"...
W okresie dorastania chłopcy i dziewczęta mają swoje
problemy powiązane z fizjologią i psychiką, one też
niekiedy staja się powodem nieśmiałości. W tym czasie
przeżywamy swoje pierwsze "miłości", pseudo -
przyjaźnie, które są dla obu płci sprawdzianem.
Sprawdzianem, który pokazuje co tak naprawdę trzeba w
sobie zmienić , a także pomaga nam zdobyć wiedzę na
temat -co dana osoba lubi, czym się interesuje...
Nieśmiałość w okresie dorastania jest ogromna, bo
nasze organizmy się zmieniają, i zarówno dziewczęta
jak i chłopcy maja obawy, jak będą postrzegani przez
innych.. Starajmy się nie patrzeć tylko na wygląd, bo
uroda przemija, moda się zmienia a charakter zostaje..
Miłość (nawet ta młodzieńcza) nie jest niczym złym,
ale w rękach nierozważnych może stać się dużą raną...
Nie bawmy się w miłość...
Bartosz....

Kolejny
"Sylwester" za nami....
Tuż po rozpoczęciu
Nowego - 2003 Roku, redakcja przeprowadziła ankietę
na temat: "Jak bawiliśmy się podczas zakończenia
roku 2002.. Odpowiedzi i opowiadania były bardzo różne...
Oto niektóre z nich..
Wielu z nas , tak jak zwykle, co roku, siedziało przed
telewizorem czy komputerem, bo nie było żadnej imprezy,
na którą by można się było załapać... Niektórzy
siedzieli z konieczności . (choroba!)
No cóż: mentalność uczniów, którzy sami nie potrafią
nic zorganizować...
Kolejna grupa, to ci, którzy byli na "imprezach
zakrapianych szampanem i browarem"... (Z jaka dumą o
tym opowiadali!!)
Zresztą, trwała niedawno kłótnia- czy szampan i piwo
to alkohol ?! (Sprawdziliśmy etykietki: niestety to też
alkohol...!!)
Zastanawiałem się- po co to wszystko?! Czy faktycznie
napoje wyskokowe są tak potrzebne do dobrej zabawy jak
biblijna "łaska do Zbawienia ?!"
Byli i tacy, też mieli fajnego "Sylwestra" bez
alkoholu.. Twierdzili, że ..."jak jesteś radosny,
masz poczucie humoru, to żadne procenty nie są
potrzebne".., a zabawa rozkręca się z minuty na minutę...
Niektórzy, co nie mieli nic do roboty w domach, nie
zostali zaproszeni nigdzie,- godzinami spacerowali po
kargowskim rynku, rzucali petardy, zaglądali do oświetlonych
okien, czekając aż wybije północ...
W ciszy kargowskiego kościoła - Nowy Rok witała
grupa ponad 200 osób, zawierzających przyszłość Bożej
Opatrzności.
Jak widać, jest wiele sposobów i wiele typów ludzkich,
a do tego wiele wzorców zachowań. Każdy z nas jest
inny : jedni po alkoholu, a inni bez niego- wchodziliśmy
w kolejny rok naszego życia. Oby był to dobry rok!
Grzegorz.

Ferie....
I co tu robić ?!
Czas ferii , to czas
wolny od zajęć szkolnych, od samej szkoły... A to
wcale nie oznacza, że jest to czas nudny. A przynajmniej
taki nie musi być!. Zazwyczaj- uczniom, czas wolny od
zajęć w szkole, kojarzy się z nudzeniem się, lub co
najwyżej z oglądaniem nałogowym małego ekranu.. A tak
wcale nie musi być ! Jest przecież tyle bardziej
interesujących i ciekawych zajęć.....
W Szkole Podstawowej organizowane są zajęcia sportowe
SKS. Jeśli będziesz miał trochę czasu i ochotę, to
zajrzyj do sali gimnastycznej...
Oczywiście , nie należy zaniedbywać spotkań
towarzyskich... Wszak, wielu z nas już zapomina jak się
rozmawia z drugą osoba bez używania klawiatury
komputera czy telefonu komórkowego!
Można z przyjaciółmi wybrać się do kina, lub po
prostu iść na dłuuugi spacer!! Ruch dobrze ci zrobi!.
Może wybierzesz się na dyskotekę ?
W Domu Kultury organizowane są tzw. "Zimowiska" .
Tam też można znaleźć cos dla siebie.!
Jeśli znajdziesz trochę czasu dla siebie, to możesz....
nadrobić zaległości z jakiegoś przedmiotu (wiem, że
to trudne: w czasie ferii się uczyć!). Przydałoby się
też zrobić coś pożytecznego: ten czas wolny nie jest
ci dany wyłącznie na rozrywkę. Może zauważysz zmęczenie
rodziców i pomożesz w tym, co już umiesz..?...
Nie traktuj tego czasu jako dwóch tygodni szaleństw...
To czas odpoczynku po pierwszym półroczu... Tylko, że
niektórzy , to nie bardzo mieli się czym zmęczyć...
Oni odpoczywali przez całe półrocze.. To widać po
stopniach.....
Bezpiecznych wyjazdów i radosnych powrotów!
GONIA
Czy
komputer ma tylko plusy???
No
właśnie oto jest pytanie... Wydaje mi się, że
nie tylko!!! W naszych czasach zamiast przeczytać
jakąś dobrą książkę lub pouczyć się, żeby
nie siedzieć w nocy - to całe dnie spędzamy
przy ekranie. W dzisiejszym świecie widzimy
tylko to, co chcemy widzieć. A w przypadku
komputera zauważamy tylko plusy. Owszem można
dla odpoczynku i zdobycia wiedzy trochę poszperać
w Internecie, ale nie przesadzajmy. Przez
komputer gadamy ze znanymi nam osobami, jakbyśmy
nigdy nie mieli czasu się z nimi spotkać W
Internecie szukamy zadań domowych i najlepiej
jeszcze je wydrukować, bo nie chce nam się pisać
ręcznie. Niedługo w ogóle zapomnimy, że da się
coś napisać własną ręką (grozi nam kalectwo
umysłowe!!!). Komputer zrobi za nas wszystko.
Czy aby na pewno?? Niestety nie ochroni nas przed
bólem głowy, utratą wzroku, nerwicami, agresją,
a wręcz to jeszcze pogłębi. Myślę, że warto
się zastanowić nad tym, co dla nas jest najważniejsze!!!
Robaczek
|
 |
Dzieci
niechciane, niekochane, odrzucone.
Ostatnio często
zastanawiałam się dlaczego niektóre dzieci muszą spędzać
swe dzieciństwo (czasami całe życie) w specjalnych ośrodkach
(np. Domy Dziecka). Przecież każdy z nas ma rodziców,
każdy z nas chce być kochanym, chce czuć się
bezpiecznie w ramionach bliskich. Lecz niekiedy dzieje się
tak, że oni nie potrafią wywiązać się ze swoich
obowiązków. Przeważnie to matki oddają swe dzieci do
adopcji, albo porzucają je w szpitalach, czy w parkach.
Tak naprawdę to nigdy nie dowiemy się co czuje dziecko,
gdy nie ma mamy i taty, gdy myśli, iż jest niechciane,
niekochane. Połowa rodziców takich dzieci jest po
prostu za młoda. Nie chcą sobie popsuć przyszłości,
Nie są przygotowani fizycznie, psychicznie i materialnie
do wychowania potomstwa. W domach wielodzietnych, gdzie
nikt nie pracuje, kolejne dziecko staje się olbrzymim
problemem. Nowe koszty związane z wyżywieniem,
ubraniem, skłaniają rodziców, aby po prostu je oddać,
wysłać do Domu Dziecka.
"Każde dziecko to małe serduszko do pokochania, czy
to przez rodziców, czy też przez pracowników ośrodka
(placówki). Ale zawsze jest lepiej gdy wiemy, że to
drugie serce to "cząstka" nas samych"
Wercia
Dlaczego
lepsi uczniowie zagrażają tym gorszym?
To następny numer naszej
gazetki. W tym już kolejnym numerze chciałbym zatrzymać
się nad kwestią "Dlaczego lepsi uczniowie zagrażają
tym gorszym?"
Na samym początku chciałbym stwierdzić, lecz nie
musicie się ze mną zgodzić, że ci dobrzy uczniowie
przeszkadzają innym, ponieważ wszyscy dobrze wiemy, że
myślenie idzie im szybciej. Do różnego rodzaju zadań
szybciej zgłaszają się przysłowiowe kujony, powodując,
że uczeń gorszy nie ma szans na pokazanie swoich umiejętności,
a czasami są one wysokie.
Innym argumentem może być fakt, iż cieszą się
lepszym poparciem ze strony klasy, dlatego, że czasem
dadzą spisać zadanie domowe. W tym momencie uczeń "gorszy"
jest na jakiś czas odpychany, bo liczy się posiadanie
odrobionych lekcji.
Czasami wina leży po naszej stronie, bo jak wiemy w
szkole jest bardzo rozwinięta zazdrość. Zdarzają się
sytuacje, że nauczyciel poprosi lepszego ucznia o pomoc
, ponieważ ma do niego większe zaufanie. Wtedy ten
gorszy trochę się złości, bo twierdzi, że zawsze
wszystko muszą robić "dziobaki".
Tak to wszystko się przyjęło, ale nie możemy zapominać
o tym, że uczniowie, którzy się uczą poprawiają średnią
całej klasy. Zdarza się, że nawet najlepsi popełniają
błędy lub po prostu mają zły dzień, wtedy trzeba
wyczuć taki moment, zgłosić się, a następnie święcić
triumfy.
zakochany
|
Obrażamy
się... ?
Zadając
to pytanie kilku osobom z naszej szkoły usłyszałam
odpowiedź: "Już bardzo dawno nie obraziłam
się na nikogo..." Hmmmm....... Miejmy nadzieję,
że tak jest w rzeczywistości!. Trochę to
dziwne, bo dość często widzi się dwie osoby,
które jeszcze do niedawna były najlepszymi koleżankami
lub kolegami, a którzy teraz nie rozmawiają ze
sobą, bo są na siebie o coś źli. O co na
przykład??....Pamiętam, że jak byłam młodsza
to najczęstszymi powodami było.... "A on mnie
pociągnął za włosy, pokazał język..."
itp. Teraz jednak jesteśmy już troszkę starsi
i te powody chyba się zmieniły. Na pewno nie
lubimy, gdy ktoś nas okłamuje, obgaduje za
plecami, a potem się wypiera, że tego nie zrobił...
Zauważyłam również, że często obrażamy się
na kogoś tylko za to, że jest od nas w czymś
lepszy....... czyli chodzi tu chyba o zazdrość.
Poważniejszym powodem jest jednak sytuacja, w której
mówimy komuś o czymś i prosimy o dyskrecje, a
ten ktoś rozpowiada to wszystkim... Istnieją również
sytuacje i rzeczy bardzo drobne, za które
potrafimy nie odzywać się do siebie nawet dłuższy
czas, np.: ktoś dostał lepszą ocenę od nas;
on rozmawia z nią a nie ze mną; a jego wszyscy
lubią bardziej niż mnie..... Jednak nie warto
chyba się obrażać.. Zawsze można rozwiązać
to w inny sposób. Życzę i Wam i sobie, abyście
potrafili patrzeć na takie sytuacje raczej z uśmiechem,
niż ze złością, smutkiem i........ nie obrażajcie
się zbyt często... Nie warto!!! :)
Zakompleksiona
Myślicielka
|
POŁOWINKI
13.01.2003 odbyły się
"Połowinki Klas Drugich", czyli zabawowe
przekroczenie połowy czasu przewidzianego na naukę w
Gimnazjum. A ponieważ 13.... to wielu z nas zastanawiało
się, czy to faktycznie będzie pechowa impreza.. Czy tak
było faktycznie...?
Sądząc po nastrojach jakie towarzyszyły podczas
zabawy, oraz po wypowiedziach uczestników, większość
był a bardzo zadowolona. W eleganckich ,wieczorowych
strojach ( pochwała dla chłopców!!) bawiliśmy się
przy każdym dźwięku kolumn. Choć muzyki w stylu "TECHNO",
która dominuje na dyskotekach -było niewiele, bawiliśmy
się doskonale. Przebojem tych "Połowinek" stała się
piosenka " Jesteś Szalona". W jej rytmach wszyscy
(nauczyciele też!!) bawili się świetnie. Podczas
imprezy przeważała muzyka polska, oraz starsze,
zagraniczne przeboje.. Myślę, że takich "Połowinek"
w naszym Gimnazjum jeszcze nie było, i chciałabym móc
powiedzieć to samo po naszym balu zakończeniowym, który
oby nie stał się kolejną dyskoteką. Dziękujemy
nauczycielom i DJ-owi Wojtkowi za zaangażowanie i pomoc.
ROBACZEK

Kalendarium
Co się działo w styczniu..?!!
W 1863 roku (22.01) wybucha Powstanie Styczniowe,
skierowane przeciw Rosji
W 1792 roku - egzekucja Króla Francji Ludwika VI.
Oskarżono go o zdradę , skazano i stracono.
W 1919 Prezydent USA Wilson ogłasza 14 warunków pokoju,
które kończą I Wojnę światową.
KRZYŻÓWKA
1. Podróż statkiem.
2. Od deszczu.
3. Rękojeść.
4. Jaźń (łacińskie "ja").
5. Zobaczyć .... i umrzeć.
6. Kolega Marksa.
7. Smutek.
8 . Polski taniec ludowy.
9. Tam wyprawiają skórę.
10. Biesiada.
Z liter w zaznaczonych polach ułóż hasło -
imię i nazwisko aktora polskiego.
Nagrodę -
Aparat Fotograficzny - za prawidłowe
rozwiązanie poprzedniej krzyżówki - wylosowała
Karolina Utrata z kl. IIIa. Gratulujemy!!!
Nagrodą za rozwiązanie krzyżówki z tego numeru będzie
... talon na kolację przy świecach dla dwóch
osób, w dowolnym lokalu w promieniu 40 km od
Kargowej - wraz z dowozem!!!
Sylwester 2002 Gimnazjum
Wszystkim
uczniom i pracownikom (a zwłaszcza pracownikom!)
Gimnazjum życzymy na ferie: śniegu po kolana, snu w
wymiarze 18 godz. na dobę, marzeń o tym, że wyniki
naukowe w drugim półroczu (a zwłaszcza egzaminów końcowych)
będą o niebo lepsze od tych z pierwszego.
I nie zapomnijcie 3 lutego wrócić (z radością) do
szkoły.
GIMASTYKA
- miesięcznik uczniów Gimnazjum w Kargowej.
Redakcja: Małgosia, Dorotka, Ewelina, Marta,
Dorota, Marek, Marcin, Weronika, Monika,
Patrycja, Ania, Grzegorz, Bartek, Kacper, Kasia
(cdn)
Redaktor odpowiedzialny: ks. Dariusz Chmist,
Redaktor Techniczny: mgr Leszek Czerw. Foto:
archiwum
Nakład: 50 szt. (5) |
Główna | Aktualności | Kadra | Klasy | Gazetka | Śmiechoteka | Kontakty | Dokumenty | Plan
zajęć
| Ciekawostki | TI |
Linki
| Ogłoszenia | Almanach
|