Strona główna
---------------

66-120 Kargowa ul. Szkolna 1 tel. (0*68)352 50 12 fax. (0*68)352 60 27

 


Nr 6                 Do użytku wewnętrznego Gimnazjum w Kargowej                    14.02.2003


WSTĘP


Serdecznie witamy w kolejnym numerze naszej gazetki, tym razem - z racji tego zaszczepionego na nasz polski grunt zachodniego świętowania "Dnia Zakochanych" -numer w całości poświęcony jest "miłości" - w różnych jej aspektach. Tak więc znajdziemy odpowiedź na pytanie , "Kim był św. Walenty..?", a także przypatrzymy się samemu słowu " kochać..". Bo przecież można kochać - i o tym nie wiedzieć, i odwrotnie: myśleć, że się kocha, gdy tak naprawdę dalekie to jest od miłości. Stąd próby zdefiniowania miłości do rodziców, miłości nieprzyjaciół, miłości ludzi niepełnosprawnych...
Patrząc na dorastających młodych ludzi, trudno udawać, że się nie widzi tego, iż wraz z wiekiem -różne stają się sposoby "okazywania miłości".. O tym chce nasz przekonać nasz fotoreporter...
Wszystkim naszym czytelnikom, życzymy... po prostu miłości: by byli kochani i chcieli kochać. Tylko tyle.. A może - aż tyle..?! !

REDAKCJA


KOCHANIE TY MOJE

Na początku tego listu chciałbym coś napisać. Otóż jestem osobą, którą znasz, ale niestety nie zauważasz mojej obecności. Od pewnego czasu jestem w Tobie zakochany. Być może myślisz właśnie kim ja jestem... Niestety na razie tego akurat nie wyjawię...
Gdy po raz pierwszy Cię spotkałem nie wiedziałem jeszcze, że się w Tobie zakocham. Owszem do jednego muszę się przyznać - podobałaś mi się od momentu gdy po raz pierwszy ujrzałem Twoją osobę. Wtedy przyszedł moment, na który czekałem dość długo, chodzi o nasze zapoznanie. Byłem wtedy bardzo zdenerwowany i nie chciałem powiedzieć żadnej głupoty. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i tak trwa do dzisiaj, ale od tego czasu wiele już się zmieniło. Od pierwszego spotkania minęły już 3 lata, a moje uczucie do Ciebie ożywiło się pół roku temu. Teraz nie ma dnia, ani godziny w moim życiu, w której nie myślałbym o Tobie. Może to banalne, lecz naprawdę jestem w stanie na dzień dzisiejszy zrobić wszystko, aby mieć Ciebie blisko.
Kiedyś się nie znaliśmy, nasze życia toczyły się swoimi drogami, byliśmy od siebie daleko. Żadne z nas nie podejrzewało, że gdzieś tam żyje ktoś taki jak TY i ja. Teraz gdy się znamy cieszę się, że Bóg postawił na mojej drodze właśnie Ciebie. Choć często z Tobą rozmawiam i jestem blisko Twego ciała, to moja dusza jest bardzo daleko. Daleko, ponieważ boję się wyznać moje uczucia do Ciebie.
  Zważając na fakt iż nadchodzą "Walentynki", stwierdziłem że wreszcie napiszę co tak naprawdę czuję. Przez te ostatnie pół roku moja miłość do Ciebie bardzo się rozrosła. Na tą chwilę wiem, że ja naprawdę KOCHAM CIĘ i tylko to się liczy. Postanowiłem, że lepiej będzie abyś o tym wiedziała, ponieważ mam już dość duszenia w sobie uczuć, które są coraz silniejsze. Mam nadzieję, że pomimo tego wyznania nie odwrócisz się ode mnie i nadal będziemy się przyjaźnić, a może zbudujemy cos większego zwanego MIŁOŚCIĽ.
KOCHAM CIĘ SŁONKO!!!

Na zawsze Twój - Zakochany


Kim był Święty Walenty?

Źródła historyczne mówią przynajmniej o dwóch Walentych związanych z dniem 14 lutego. Jednym z nich był biskup Terni - miejscowości niedaleko Rzymu, który zginął męczeńską śmiercią za czasów cesarza Klaudiusza II Gota (ok. 269 r.). Drugi Walenty - również męczennik - był wedle przekazów biskupem rzymskim. Istnieje, więc prawdopodobieństwo, że obaj męczennicy mogli być tą samą osobą, powieloną przez historię. Jedno nie ulega wątpliwości - św. Walenty był biskupem.
Legenda głosi, że w czasie prześladowań uzdrowił ze ślepoty córkę jednego ze sług cesarskich. Dzięki swemu niezwykłemu dokonaniu cała rodzina owego sługi przyjęła wiarę katolicką. Jednak to zdarzenie wzbudziło gniew władcy, który rozkazał nieszczęsnego biskupa torturować i ściąć. Zginął, więc św. Walenty śmiercią męczennika, a legenda przetrwała do naszych czasów. Przyczynił się do tego kult świętego, który bardzo szybko się rozprzestrzenił w Europie. W miejscu, gdzie św. Walenty został pochowany, papież Juliusz I wybudował bazylikę.
Św. Walenty patronuje chorym na epilepsję i choroby nerwowe. Legenda powiada, że stało się tak za sprawą niemieckiej etymologii imienia świętego - fallen, czyli padać i to właśnie Niemcom zawdzięczamy tę tradycję.
A jako patron zakochanych? Cóż, nie jest łatwo odpowiedzieć na pytanie- jak to się stało, że święty biskup stał się patronem zakochanych? Być może ze względu na pokrewność chorób nerwowych z dolegliwościami powodowanymi miłością? Albo dzięki zbieżności dnia świętego męczennika z porą łączenia się ptaków w pary na Wyspach Brytyjskich? Albo jeszcze dzięki przejęciu przez chrześcijańską Europę pogańskiego wcześniej zwyczaju wypisywania przez chłopców imion swych ukochanych w dniu bogini dziewcząt - 15 lutego.

Wiadomości zebrała- Ewelina


 

Miłość nieprzyjaciół

"Miłujcie swoich nieprzyjaciół..." - Jest to słynny cytat z Pisma Świętego. Niestety dla niektórych może być niezrozumiały, więc napiszę o tym biorąc przykład z rzeczywistości.
Wyobraźmy sobie taką sytuację: "Wychodzimy z Gimnazjum i idziemy do innej szkoły z dala od Kargowej. Podczas wakacji podejmujemy decyzję, że zamieszkamy w internacie i nie wiadomo na kogo trafimy (mówię o współlokatorze). No i stało się!!! Do naszego pokoju wchodzi chłopak lub dziewczyna, którzy mają tam także mieszkać. Przez pewien czas możemy dowiedzieć się wielu rzeczy o sobie, ale nie musimy wiedzieć, że druga osoba nas nie lubi, czy wręcz nienawidzi"

W takiej sytuacji możemy powiedzieć o miłości nieprzyjaciół, ponieważ mieszkamy pod jednym dachem, nie lubimy się, ale mimo wszystko żadne z nas nie robi drugiemu na złość. Fakt, że druga osoba nas nie lubi, nie wywołuje w nas rozmyślań typu: "On mnie nie lubi, więc niech przez to złamie sobie np. nogę" NIE!!!
Albo jak może dziecko powiedzieć o swoim ojcu , który wciąż pije i się awanturuje -"kocham go..". Prawda , że trudno ? A jednak, trzeba go kochać... Właśnie taką trudną miłością nieprzyjaciół...
Miłość nieprzyjaciół polega na tym, aby pomimo tego jaki człowiek jest, postępować zgodnie z powiedzeniem: "Nie życz drugiemu, co Tobie niemiłe" A jeśli nie możesz takiego człowieka pokochać, to przynajmniej nie życz mu nic złego. To już będzie wiele...

zakochany


TRUDNA MIŁOŚĆ

Większość z nas przyszła na świat jako śliczne, zdrowe dziecko. Nie wszyscy jednak mieli takie szczęście... Istnieją dzieci, które urodziły się np. z wadą serca, porażeniem mózgowym lub bez rączki czy nóżki. To smutne, ale niektórzy rodzice oddają takie maleństwa i nie chcą ich wychowywać. Na szczęście nie wszyscy...
Zastanawiam się czasem jak ja bym się zachowała w przyszłości, gdybym urodziła chore dziecko. Czy odrzuciłabym je? Czy myślałabym tylko o swojej tragedii? Czy takie maleństwo potrafiłabym wykreślić z pamięci? Nie wiem...

 
Są jednak ludzie, którzy zaopiekowali się swymi dziećmi bez względu na to czy są zdrowe czy chore. Pokochali je takimi jakimi są i codziennie z tą wielką, trudną miłością opiekują się nimi...
Mam wujka i ciocię, którym urodziła się dwójka zdrowych dzieci. Postanowili jednak zaadoptować jeszcze chłopca i dziewczynkę (rodzeństwo) przebywające w sierocińcu. Jakiś czas później zobaczyli w gazecie zdjęcie ciężko chorego Adasia, który nie chodził, nie mówił... Podjęli się tej ciężkiej próby... i wzięli chłopczyka do siebie, do domu. Dziecko wymagało stałej opieki... Mimo że czasem było im bardzo ciężko, nie poddali się i pokochali Adasia takiego jakim był, jakim jest... Podobnie stało się z Kubusiem, którego również adoptowali. Zdarzały się chwile załamania, gdy nie mieli już sił, chcieli zrezygnować i oddać chłopców, ale zatrzymała ich miłość... i trzyma nadal.
Nie wszystkie dzieci miały takie szczęście... Ich domem nadal jest sierociniec, gdzie nikt się nimi jakoś specjalnie nie opiekuje, gdzie nikt ich nie przytuli, nie ucieszy się z ich istnienia... gdzie są zdane same na siebie... Mają opiekunów, wychowawców, ale nie są oni koło nich zawsze, gdy dzieci tego potrzebują i na pewno nie zastąpią rodziców. Nigdy.
Ciężko chore dzieci, które zostały odrzucone przez rodzinę trafiają np. do "Caritasu." Siostry zakonne są przy nich cały czas. Opiekują się nimi bezinteresownie, pomagają... Codziennie niosą ze sobą radość, uśmiech i ta wielką miłość, którą potrafią obdarzyć wszystkie "swoje " dzieci. Poświęcają czasem całe swe życie dla nich. Jedynym, a zarazem chyba najpiękniejszym wynagrodzeniem dla nich za tą ciężką pracę jest uśmiech i radość dziecka.... To też jest miłość... Choć nie tak romantyczna , jak ta, którą znamy z niejednej telenoweli, a jednak w pełnym tego słowa znaczeniu.. Naprawdę!

Dorota


MIŁOŚĆ DO RODZICÓW..?

Im technika idzie dalej, tym młodzież zapomina kto i co jest dla niej najważniejszy. Podążają oni za popularnością, modą , pieniądzem. Poszukują miłości, wsparcia a przecież osoby, które tak naprawdę ich kochają są tak blisko, tylko oni ich nie dostrzegają. Warto czasem pójść do mamy czy taty i porozmawiać, przytulić, pocałować. To że mamy naście lat nie oznacza, że powinniśmy się tego wstydzić. A młodzież wstydzi się swoich opiekunów. Już nawet nie mówią do nich mamusiu czy tatusiu, tylko skrócili sobie do: stara, stary. Nie zauważają ich w swoim życiu. Oni mają być jakby obserwatorami. Najlepiej jakby jeszcze nic nie mówili! To byłaby pełnia szczęścia. Widzą tylko ich jak coś potrzebują ...np.. pieniędzy, zgody na wyjazd, jakiś ciuszek. A tak być nie powinno.

  Nie wolno, mieszkając w domu o nic się nie martwić, niczym się nie interesować. Warto czasem pomóc rodzicom. Pozmywać, pozmiatać, posprzątać podwórko. Życie nie polega na samych przyjemnościach, są też obowiązki. Dobre słowo czy gest nic nie kosztuje!!! Oczywiście nie mówię tu o wszystkich, bo są ludzi którzy zachowują się inaczej w stosunku do swoich rodziców. Ale nawet jeśli się ze mną nie zgadzasz, to przynajmniej pamiętaj, że Ty też - w większości -kiedyś będziesz rodzicem.. I pewnie będzie Ci przykro, gdy Twoje dziecko, dla którego tyle poświęciłeś, któregoś dnia powie Ci, że... ono kocha psa, kota, koleżankę... a Ciebie nie...

Małgosia


Czym jest dla Ciebie miłość?

Patrycja dostała zadanie, by przejść się po naszej szkole i spotkanym osobom postawić pytanie: "Czym jest dla Ciebie miłość..?" Odpowiedź miała być najwyżej w dwóch słowach.

Oto co usłyszała... " Miłość jest:
- piękna i tajemnicza
- zrozumienie i przebaczenie
- uczucie
- coś pięknego
- wszystkim
- sex i namiętność
- coś cudownego
- niczym
- pożądanie i tajemniczość
- nie ma
- sex i pieniądze
- coś szczególnego
- bezgraniczne zaufanie
- List do Koryntian ( pierwszy )
 

(Redakcja ma obawy, że gdyby Partycja pytała dalej, to... różnorodność określeń tego samego zagadnienia, byłaby przeogromna...!!)


Zakochać się czy zaświergolić?

Mój artykuł ,niejako opiera się na artykule z "Miłujcie się" pt. "O chodzeniu z chłopakiem".
Jest tam poruszany problem czystości przedmałżeńskiej. Ale nie na tym chcę się dzisiaj skupić. Zastanówmy się na tym czy istnieje różnica między: zakochaniem się, a zaświergoleniem?
Jesteśmy w wieku, w którym tworzą się małe i większe "miłości". Trwają one niekiedy bardzo krótko. Ten "stan" nazywany jest często zakochaniem. Ale co to słowo tak naprawdę znaczy ? No właśnie... Według mnie, zakochanie się , to coś długotrwałego, coś bardzo ważnego dla nas samych. Myślimy wtedy o tej ukochanej przez nas osobie, chcemy z nią przebywać i dzieli się radością i smutkiem. Staramy się wiedzieć o niej jak najwięcej. To czas wspólnych spacerów, trzymania się za ręce. Dobra. Może ktoś powiedzieć że za każdym razem gdy miał chłopaka czy dziewczynę robił tak samo. Ale czy normalny człowiek jest w stanie pokochać tyle osób z którymi (popularnie mówiąc) "chodził". Raczej nie. Zakochujemy się w osobie która naprawdę jest dla nas ogromnie ważna. Z którą chcielibyśmy spędzić resztę życia. Wiem, że na takie decyzje jesteśmy za młodzi ,lub może większość nas jest za młoda. W wieku miedzy 14 a 16 rokiem życia niewiele osób powie, iż już było zakochanym .Ten stan w jakim oni byli to właśnie zaświergolenie ,lub może lepiej zauroczenie .Przez okres kilku tygodni, miesięcy ,jesteśmy zauroczeni czyjąś postawa lub sposobem bycia .Nie możemy przestać o nim (lub o niej) myśleć .Lecz to wszystko trwa bardzo krótko...
Mam nadzieje ,że po przeczytaniu tego artykułu będziecie precyzyjniej nazywać swe uczucia. I ,że zauważyliście ta różnice która próbowałam wam pokazać . A że nie jest to łatwe- to sama wiem najlepiej.. Niestety..

Wercia.

????????????????????????????


Zanim powiesz "kocham"!!!

W naszym wieku niełatwo jest odróżnić zakochanie od miłości dojrzałej. Warto wiedzieć, że miłość to postawa, a nie uczucie, które przemija. Zanim powiesz to sakramentalne słowo "kocham" pomyśl, co wiesz o swojej bliskiej osobie, co czujesz do niej, co możesz dla niej zrobić. Zastanów się, za co ją kochasz? To duża odpowiedzialność za siebie i za drugiego człowieka. Najlepszym opisem odzwierciedlającym miłość jest fragment z listu do Koryntian Św. Pawła "Hymn o miłości":

  "Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest,
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą,
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
Wszystkiemu wierzy,
We wszystkim pokłada nadzieję,
Wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje".

Tak.. Wiem, że to nie jest tak atrakcyjne jak wszystko to, co o miłości mówią w znanych serialach i kolorowych gazetach, ale ...bardziej atrakcyjne -nie zawsze oznacza -bardziej prawdziwe...

Robaczek


MIŁOŚĆ

Wciąż powtarzasz. Uparcie i skrycie.
Patrzysz w okno i smutek masz w oku...
Przecież mnie kochasz nad życie?
Sam mówiłeś przeszłego roku...

Śmiejesz się, lecz coś tkwi poza tym.
Patrzysz w niebo, na rzeźby obłoków...
Przecież ja jestem niebem i światłem?
Sam mówiłeś przeszłego roku...

Nie widziałam cię już od miesiąca,
i nic... Jestem może bledsza, trochę śpiąca
trochę bardziej milcząca..
Lecz widać.. można żyć bez powietrza.

M. Pawlikowska-Jasnorzewska


Kalendarium

2.02. - ostatni raz śpiewaliśmy kolędy. (następne -dopiero za 10 miesięcy)
2.02.1746 - urodził się Tadeusz Kościuszko, polski bohater narodowy, generał.
11.02.1972 - Wojciech Fortuna zdobył złoty medal w skokach narciarskich
14.02 - "Dzień Zakochanych"
18.02.2003 - W kargowskim Gimnazjum Szkolny Klub Europejski zaprezentuje program "Do Francji coraz bliżej.. " Początek o 17.00 w gab. j. niemieckiego. Wstęp wolny.


KRZYŻÓWKA

POZIOMO:
1. Grecki bóg miłości.
2. Miłości ...
5. Poryw ...
6. Instrument, którym Edyp uwolnił swoją żonę.
9. Do tanga trzeba ...
10. ... kolacja przy świecach.
13. Ma imieniny 14 lutego.
16 . Rzymski bóg miłości.
18. Jan, autor fraszki o miłości.
20. Hormon wytwarzający zapach kobiety, wabiący mężczyznę.
21. Skąd pochodzą walentynki?
23. Od pierwszego wejrzenia.

PIONOWO:
3. Kwiaty dla wybranki.
4. Jest czerwone i bije.
5. Śpiewa pod oknem ukochanej.
7. Państwo, w którym jest najwięcej wiatraków.
8. Książki o miłości.
11. Chłopak i ...
12. Jack i Rose z "Titanica".
14. O jej względy stara się ...
15. Osoba, która kojarzy w pary.
17. Po włosku "moje kochanie".
18. Wypisujesz ją na walentynki.
19. Epoka literacka związana z miłością.
22. Słodkości z okazji walentynek.
24. Wschodnia sztuka miłości.

Z liter w zaznaczonych polach ułóż hasło.

Nagrodę - talon na kolację przy świecach dla dwóch osób- za prawidłowe rozwiązanie poprzedniej krzyżówki - wylosowała Dorota Domagalska z kl. IIIa. Gratulujemy!!!
Nagrodą za rozwiązanie krzyżówki z tego numeru będzie ... niespodzianka!!!


 

 

Wszystkim tym, którzy już nie raz usłyszeli: "To nie ma sensu",
"Rozstańmy się", "Zostańmy przyjaciółmi", itp.. - a więc w sumie każdemu i każdej z nas, życzymy by doświadczyli na swojej drodze tego, co nazywamy: zauroczeniem, zaświergoleniem, przyspieszonym biciem serca, by po prostu poczuli, że komuś na nich zależy, że są potrzebni - że są kochani!

GIMASTYKA - miesięcznik uczniów Gimnazjum w Kargowej.
Redakcja: Małgosia, Dorotka, Ewelina, Marta, Dorota, Marek, Marcin, Weronika, Monika, Patrycja, Ania, Grzegorz, Bartek, Kacper, Kasia (cdn)
Redaktor odpowiedzialny: ks. Dariusz Chmist, Redaktor Techniczny: mgr Leszek Czerw. Foto: archiwum
Nakład: 50 szt. (5)

Główna | Aktualności | Kadra | Klasy | Gazetka | Śmiechoteka | Kontakty | Dokumenty | Plan zajęć | Ciekawostki | TI | Linki | Ogłoszenia | Almanach