Strona główna
---------------

66-120 Kargowa ul. Szkolna 1 tel. (0*68)352 50 12 fax. (0*68)352 60 27

 


Nr 7 rekolekcyjny                 Do użytku wewnętrznego Gimnazjum w Kargowej                    9.04.2003


R E K O........ LEKCJE.

Już jutro.... Można do tego podejść na kilka sposobów: po pierwsze -czas wolny! Hurra!
Po drugie -jest okazja by pozałatwiać kilka zaległych spraw ,zrobienie zakupów, itp..
Po trzecie - znów będzie okazja by połazić po mieście.... (tylko ,że zimno jakoś..!)
Od strony administracyjnej można tez podejść do tego jak do utrudnienia normalnego funkcjonowania systemu szkolnego... Ale chyba nie do końca można tak spłycać sprawę. Zobacz: życie człowieka - w tym i Twoje - składa się z trzech płaszczyzn:

Jeśli w szkole człowiek ma się rozwijać nie tylko w jednym kierunku, to każda z tych trzech płaszczyzn musi dostać "coś do jedzenia".... O ile życie fizyczne dostaje (oj dostaje!) swoją porcję na lekcjach wychowania fizycznego, życie psychiczne pałaszuje swoja strawę podczas każdego przyswajania (wkuwania) materiału, o tyle życie duchowe - a raczej jego pożywienie zostawiamy z reguły na "religijność prywatną", niedzielna Mszę św., czy pogrzeb cioci..
Otrzymałeś określoną liczbę dni na to, by korzystając z nich przeżyć swoje życie. To jest jak pewna kwota pieniędzy, które możesz wydać według własnego uznania, ale ze świadomością, że kolejnej kwoty nie dostaniesz. Więc musisz dosyć rozważnie gospodarować tym kapitałem... Nie masz pewności, że Twoje życie będzie trwało15, 20, 40, czy 60 lat...Ono może się skończyć w każdej chwili -niekoniecznie do przewidzenia....
Które to REKOLEKCJE w Twoim życiu? Masz pewność, że dożyjesz następnych..?
Może w trakcie TYCH REKOLEKCJI usłyszysz to, czego do tej pory nie słyszałeś, może zrozumiesz to, czego nie rozumiałeś.... Daj Bogu szansę...On Cię kocha...Naprawdę!


PODZIĘKOWANIE

Serdecznie dziękujemy tym wszystkim, którzy pomogli w przygotowaniu tego numeru, w kolportażu, a także w jakikolwiek sposób wspierają nasze szkolne rekolekcje! Dziękujemy nauczycielom, którzy nie tylko zaprowadzą nas do kościoła, ale też z nami po prostu będą .
Wszystkich zainteresowanych rozwiązaniem krzyżówki z poprzedniego numeru, przepraszamy za opóźnienie, wyniki i osoby nagrodzone podamy w majowym numerze GIMNASTYKI.


Plan Rekolekcji Szkolnych -Gimnazjum Kargowa '2003

Środa 09.04.2003

8.00 -wyjście ze szkoły : klasy I, II udają się do GOKiS
Teatr Dziecięcy "MAŁE CONIECO"
Spektakl "Ekspresowa Ewangelia"
klasy III udają się do kościoła św. Maksymiliana
Nauka rekolekcyjna, Komunia św.

8.50 -zmiana grup.
9.30 -powrót do szkoły, spotkanie z wychowawcą.
__________________________________________________

Czwartek 10.04.2003

8.00 - godzina z wychowawcą w szkole
8.55 - klasy I , II udają się do GOKiS
"Być narzeczonym, być dziewczyną, być chłopakiem.."

- klasy III udają się do kościoła (nauka, Komunia św.)

9.40 - zmiana grup
__________________________________________

Piątek 11.04.2003

8.00 - 9.00 Sakrament Pojednania (kościół)
9.00 - Droga Krzyżowa dla wszystkich klas
10.00 - Msza św. na zakończenie rekolekcji
/ ks. biskup Edward Dajczak /
__________________________


OGŁOSZENIA PANI PEDAGOG

TY TEŻ MOŻESZ ZOSTAĆ MEDIATOREM!

Mediacje

Rozwiązywanie konfliktów bez przemocy.
Biuro mediacji - u pedagoga; pamiętaj! Rozmowa może zdziałać cuda!
UWAGA -KONKURS- UWAGA -KONKURS....

"Pięści nie załatwia wszystkiego"
Wypowiedz się na powyższy temat. Mile widziane formy plastyczne,
(plakat) lub pisemne. Pracę proszę składać do końca kwietnia u p. pedagog.
Będą nagrody!

Ja przecież nie muszę się nawracać... - czyli coś zamiast wstępu!

Tak najczęściej twierdzą ci, którzy maja o sobie dobre mniemanie, którzy "widzą igłę w oku brata, a belki we własnym oku nie dostrzegają". Nie oszukujmy się: po części, wszyscy tacy właśnie jesteśmy... "Ja jestem całkiem w porządku, ale inni...?! Strach pomyśleć!", "Nie mam sobie nic do zarzucenia", "Nawet jeśli nie jestem OK. we wszystkim, to przecież wszyscy tak robią, a gorszych ode mnie jest cała masa!"
Takimi i podobnymi stwierdzeniami bardzo często usprawiedliwiamy swoją podłość, swoje krętactwa, oszustwa, itp.. Pocieszamy się, że przecież "taki najgorszy nie jestem", zwłaszcza, że i inni święci nie są!
Stary tekst "DEZYDERATA", zapisany pod tynkiem katedry w Baltimoore , posiada w swojej treści następujące stwierdzenie:
"Oceniając siebie -nie porównuj się z innymi, zawsze bowiem znajdziesz gorszych od siebie -i wtedy wpadniesz w pychę, oraz lepszych od siebie - i wtedy wpadniesz w zgorzknienie."
Jest w tym dużo racji.. Jak zatem spoglądać na siebie, by zobaczyć to co ważne, co niewłaściwe, co wymaga zmiany, nawrócenia..?
Może warto popatrzeć przez pryzmat przykazań, przez pewne obiektywne zasady, normy i zaobserwować jak mi do nich daleko ( a może blisko), czy takie lub inne zachowanie jest obecne w moim życiu, zachowaniu, relacjach z bliźnimi...
Dlatego w tym numerze naszej gazetki dużo miejsca poświęcamy sumieniu. Zarówno
"Siedem Grzechów Głównych", jak i "Rachunek Sumienia" - to próba pomocy tym, którzy zechcą pozmagać się trochę z własnymi słabościami, upadkami, grzechami....
Tym, którzy zdecydują się odrobinę poczytać ze zrozumieniem, proponujemy lekturę "Kartek z Kalendarza"- krótkich tekstów literackich opartych na Biblii i Jej rozumieniu. Zachęcamy zwłaszcza do lektury tych tekstów przed snem, albo w zaciszu własnego pokoju.
Korzystając z rad i doświadczeń innych, chcemy tez przybliżyć odrobinę sprawę spowiedzi - tak bardzo często uważanej za coś uciążliwego, strasznego, budzącego obawy..
Postaramy się także pochylić nad sprawą "Woli Bożej" -czyli tego , co jedni nazywają przeznaczeniem, a inni przypadkiem.
Uzupełnieniem wszystkich tekstów są rysunki wykonane przez Martę, które są ilustracją tych siedmiu głównych wad człowieka. Jest też kilka tekstów pieśni uwielbienia, które pomogą nam wspólnie - śpiewem - wielbić Boga... Zapraszamy do lektury.....

REDAKCJA


Przekleństwo
_ Przekleństwa są wulgarną formą języka.
_Przekleństwa używają ludzie o niskiej kulturze.
_Niektórzy ludzie przekleństwami zastępują inne słowa.
_Ten kto przeklina mówi się, że "rzuca mięsem"
_Przekleństwa określa się słowem "łacina"
_Przekleństwa są określane negatywnie.
_Uczniowie stosują przekleństwa, ponieważ mają "ubogi słownik".
_W polskich filmach jest najwięcej przekleństw.
_Niektórzy ludzie w wulgarnych dowcipach używają przekleństw.
_Przekleństwem można rzucić klątwę na kogoś.
_Przy pomocy przekleństw nie można nawiązać kontaktu z drugim człowiekiem, lecz go stracić.
_W dawnych czasach heretycy byli wyklinani przez kościół.
_Rzucać przekleństwa na prawo i na lewo.
_Osoba robiąca coś takiego na czym traci to mówi się, że "przeklina swoją głupotę".
Przekleństwo jest grzechem.


RACHUNEK SUMIENIA

Gdy stoi się pod chórem w kościele, bardzo często można zauważyć scenę, gdy ktoś wbiega do kościoła, nerwowo i szybko przyklęka - i rzutem na taśmę dopada kratek konfesjonału. Zastanawiam się zawsze wtedy, czy ta osoba, pamięta jeszcze co to Rachunek Sumienia, czy uczciwie przypomniała sobie swoje nieprawości, czy tylko chce spełnić obowiązek świąteczny "zaliczenia spowiedzi"....

Jak uczciwie taki Rachunek Sumienia przeprowadzić? Jest kilka sposobów:
po pierwsze, można posłużyć się dobą książeczką do nabożeństwa, w której znajdziemy trochę pytań, na które odpowiadając - zobaczymy jacy jesteśmy.
Można też "przejść" po kolei 10 Przykazań Bożych, Grzechy Główne -i wsłuchiwać się w swoje sumienie, przy którym z nich- zacznie drgać.. Jeśli niepokoi -to znaczy, że coś tam, w tej danej materii jest nie w porządku.
Można także, postawić sobie trzy sytuacje-odniesienia:
ja - w relacji do Boga
ja - w relacji do bliźniego
ja- w relacji do siebie samego.

Poniżej jest propozycja takiego właśnie Rachunku Sumienia. Może ci się przyda...?

Ja - w relacji do Boga: Kim On dla mnie jest ? Czy Go kocham a przynajmniej pragnę kochać? Jakie miejsce zajmuje w moim życiu, co lub kto Go wyprzedza.. ? Ile czasu Mu poświęcam, jak jest z moja Mszą św. w niedziele i święta ? Jak wygląda moja modlitwa?

Ja - w relacji do bliźniego: Jak traktuje drugiego człowieka: czy jako konkurenta czy jako bliźniego? Czy mam szacunek do swoich rodziców, nauczycieli, rodzeństwa, rodziny....?
Czy go nie okradam, nie życzę mu źle, nie zazdroszczę? Czy nie oczerniam go przed innymi, nie poniżam jego dobrego imienia? Czy jestem uczciwy? Czy potrafię przebaczyć krzywdę mi wyrządzoną? Czy go nie wykorzystuję materialnie, psychicznie, seksualnie?

Ja - w relacji do samego siebie; Czy szanuje życie i zdrowie, które jest darem Boga? Czy nie niszczę go przez alkohol, narkotyki, papierosy? Czy z szacunkiem odnoszę się do swojego ciała? Jak wyglądają moje myśli, pragnienia, marzenia? Co oglądam w TV, co czytam? Moje słownictwo, moje wyrażanie się o wierze, o Jezusie w którego wierzę...
Kłamstwa, myśli samobójcze, uszkodzenia swojego ciała, masturbacja...?
Czy nie przesadnie dbam o ciało kosztem zaniedbania duszy? Jak wydaję posiadane pieniądze..?

To tylko propozycja: jeśli pozwolisz Duchowi Świętemu działać, On przypomni Ci pozostałe sytuacje, upadki, przegrane.... A potem pomoże Ci je wyznać, razem z Tobą będzie cieszył się odzyskaniem godności dziecka Bożego! Naprawdę!


A oto, w dużym streszczeniu, opis "Ekspresowej Ewangelii", czyli tego spektaklu, który w pierwszym dniu rekolekcji zaprezentują dzieci z Czarnowic/k. Gubina. Większość fragmentów z Pisma św. jest nam znana - przynajmniej ze słyszenia -może jednak zobaczymy w tej prezentacji coś, czego do tej pory nie zauważyliśmy.....
1. Spektakl rozpoczyna się przypowieścią o faryzeuszu i celniku (poborcy podatkowym), co to przyszli do świątyni się modlić.
2. Dalej jest wykorzystany fragment mówiący o pojednaniu z przeciwnikiem bo inaczej odda nas sędziemu i wtrąci do więzienia.
3. Następnie wyrapowana jest opowieść o królu, który chciał odzyskać swoje długi od sług i o ułaskawionym słudze, który nie darował długu swojemu kumplowi i miał przez to przerąbane u króla.
4. ... "kiedy przyjdzie Syn Człowieczy w swojej Chwale, podzieli ludzi jak oddziela się owce od kozłów..."
5. ..."Światłem Ciała jest oko..."
6. Przypowieść kolejna, to słynna historia o napadniętym przez zbójców podróżniku, kapłanie, sędzim oraz oczywiście... o Samarytaninie.
7. Bóg widzi w skrytości i nagrodzi Cię...
8. Bogacz, łazarz, któremu bezpańskie psy lizały otwarte rany i Abraham na łonie... Abrahama.
9. ..."miłujcie swoich nieprzyjaciół i módlcie się za swoich prześladowców..."
10. Jedna z ostatnich scen jest najdłuższą i jest kompilacją różnych fragmentów opisujących spotkania Jezusa z faryzeuszami (czy chrzest Jana pochodził od Boga, czy należy płacić podatek Cezarowi, jakie jest największe przykazanie?)
11. Zdrada, rozproszenie i symboliczne ukrzyżowanie, z krzyżem, młotkiem wbijającym gwoździe ale bez gwoździ i Jezusa na krzyżu (to w końcu dzieci i sceny zbyt drastyczne nie byłyby wskazane).
12. Symboliczne zmartwychwstanie nie tylko Chrystusa ale każdego z nas nawet jeszcze za życia jako odrodzenie się dla głoszenia Ewangelii.
13. Finałowa scena to pokazanie do czego każdego chrześcijanina powołał Bóg, z pieśnią (to taki "protest song") "My jego dzieci zrodzone z cierpienia ...oto Kościele jest czas abyś powstał i głosił..."


PIEŚNI REKOLEKCYJNE

ACH, MÓJ JEZU
1. Ach, mój Jezu, jak Ty klęczysz
W Ogrójcu zakrwawiony!
Tam Cię Anioł w smutku cieszył,
Skąd był świat pocieszony.
Przyjdź, mój Jezu,
Przyjdź, mój Jezu,
Przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie,
Bo Cię kocham serdecznie.
2. Ach, mój Jezu, jakeś srodze
Do słupa przywiązany.
Za tak ciężkie grzechy nasze
Okrutnie biczowany. Przyjdź...
3. Ach, mój Jezu, co za boleść
Cierpisz w ostrej koronie.
Twarz najświętsza zakrwawiona,
Głowa wszystka w krwi tonie.
Przyjdź...

AKT SKRUCHY
1. Panie, przebacz nam!
Ojcze, zapomnij nam!
Zapomnij nam nasze winy,
Przywołaj, kiedy zbłądzimy!
Ojcze, zapomnij nam!
2. Panie, przyjmij nas!
Ojcze, przygarnij nas!
I w swej ojcowskiej miłości,
Ku naszej schyl się słabości!
Ojcze, przygarnij nas!
  OTWÓRZ ME OCZY
Otwórz me oczy,
Chcę widzieć Jezusa,
I być bliżej Niego,
I kochać goręcej.
Otwórz me uszy
I naucz mnie słuchać,
Otwórz me oczy,
Chcę widzieć Jezusa.
 
JESTEM KOCHANY
Jestem kochany... z moim grzechem,
jestem kochany z mą słabością.
Za darmo ukochał mnie Pan,
umarł za mnie i zmartwychwstał, abym żył.
  ALBOWIEM TAK BÓG UMIŁOWAŁ ŚWIAT
Albowiem tak Bóg umiłował świat,
Że Syna Jednorodzonego dał,
By każdy kto w Niego wierzy,
Nie zginął, lecz życie wieczne miał
Lecz by mógł żyć na wieki, by mógł żyć na wieki,
Lecz by mógł żyć na wieki, by mógł żyć na wieki.

PYCHA

Pycha z nieba spycha!
Najczęściej słowo "pycha" kojarzy nam się z obiadem przygotowanym przez mamę, jednak pójdziemy w inną stronę. Tym razem pycha będzie dotyczyć człowieka. Osoba pyszna nie ma przyjaciół. Nie potrafi dostrzec w nich dobrych cech, łudzi się, że ci, co go otaczają klaszcząc aż do opuchnięcia rąk są jego najbliższymi i akceptującymi jego działanie. Stąd bierze się samotność wielkich przegranych. To jest przyczyną upadków i dramatów ludzi. Pokora pozwala łatwo rozróżnić, kto klaszcząc liczy na zyski, a kto krytykuje pragnie uchronić nas od popełnienia błędów!
Pycha jest niebezpieczna! Oślepia przed dokonywaniem właściwych wyborów. Po cichu zadaje podchwytliwe pytania: "Czy warto ustawiać się po tej, czy po tamtej stronie? Czy ta decyzja uczyni mnie wielkim w ich oczach?". Dokonajmy wyborów, szukając miejsc, w których będziemy promowani. Wykrzywia racjonalność. Upaja! Podsuwa nam przeświadczenia o naszej nieomylności, gdy tymczasem mylić się zaczynamy coraz bardziej.
Na grzech pychy choruje coraz więcej z nas. Trudno czasem uświadomić niektórym, że to, co czynią wynika z pychy. Pycha zazwyczaj dopada ludzi, którzy już coś w życiu osiągnęli. Ową przypadłością łatwej zauważa się u innych, niż u siebie. Ludzie pyszni wszystko i wszystkich oceniają przez pryzmat własnego "JA". Pamiętać należy, że uświadomiona skromność przestaje być skromnością. Pycha jest zuchwałością ducha, nie posiada uśmiechu, nie ogarnia jej zwątpienie. Jest ponura, ponieważ wie, dokąd idzie i idąc, zdąża zawsze tam skąd przyszła-dlatego "tragedię" nazywają swój upadek ludzie bogaci, którzy przez pychę popadają w ubóstwo. Połowa zła na tym świecie
wynika stąd, że ktoś chce czuć się ważnym. Ludzie przez pychę zapominają, że nie można tworzyć dobra brudnymi rękoma.
 

  CHCIWOŚĆ

Co to znaczy...? Popatrzyłam do Encyklopedii i wypisałam te stwierdzenia, które w jakiś sposób przybliżają nam to pojęcie..

* pragnąć czegoś, pożądać, być zachłannym, łapczywym - np. na pieniądze.
* być chciwym, to :pragnąć zawzięcie czegoś dla samego posiadania...
*powiedzonka popularne na w/w temat: "dasz komuś palec, a on całą rękę chwyta", "Chciwemu zawsze mało".

NIECZYSTOŚĆ

Może łatwiej zamiast opisywać, co to jest nieczystość -popatrzmy odwrotnie - co to jest czystość, i to nie w wymiarze higieny. Czystość to cnota, która pozwala spoglądać na drugiego człowieka (na siebie także) bez pożądania, bez wulgarnego odbierania go jako przedmiotu do zaspokajania popędu seksualnego. Bark tej zdolności, to właśnie nieczystość.
Skąd się bierze?
Wybujała wyobraźnia poparta i karmiona erotyką z filmów , gazet i pokątnie oglądanych stron internetowych, ostatecznie doprowadza człowieka do ciągłego szukania zaspokojenia naturalnych pragnień, ale w sposób i w czasie niewłaściwym dla człowieka. Często prowadzi do praktyk onanizmu, często jest podłożem działania ludzi określanych mianem "zboczeni" - i choć współczesny świat bardzo chce by zamiast tego słowa używać "kochający inaczej"- to jednak z kochaniem ma niewiele wspólnego, bo jak pisze św. Paweł w słynnym "Hymnie o Miłości" - ...miłość nie dopuszcza się bezwstydu.

 

  ZAZDROŚĆ

Zastanówmy się dzisiaj nad pytaniem : czym jest zazdrość?
Zadałam je kilku osobom . Przeważnie mówiliście ,że jest to jeden z grzechów głównych ,zła cecha lub negatywne uczucie .Lecz większość z was mówiła zazdrość to po prostu zazdrość . I nie potrafili tego zdefiniować .
Postaram się wam w tym pomóc .
Zazdrość to grzech i jest on chyba najczęściej popełniany .Możemy zazdrościć wręcz wszystkiego począwszy od ocen a skończywszy na przedmiotach. Nieraz marzymy aby ubierać się tak jak kolega lub koleżanka . Chcemy by nas też tak lubiano , byśmy również mogli się pochwalić nową komórka lub komputerem . Lecz naszych rodziców nie zawsze jest na to stać . Wiec zostaje nam tylko zazdrość .
Zazdrość występuje również w związkach. Często tak bardzo boimy się stracić bliska nam osobę iż stajemy się o nią zazdrośni . Wypytujemy się jej gdzie była , co robiła , z kim rozmawiała ?. Może to oznaczać również brak zaufania .Jeżeli zazdrość jest chorobliwa to może to doprowadzić do rozpadu , lecz zazdrość może też umocnić nasz związek . Wszystko zależy od nas samych .
O zazdrości można również powiedzieć , że dopada każdego. Nasi rodzice też "pożądają " rzeczy które mają ich znajomi .
Lecz wszyscy nie zdajemy sobie sprawy , że nam, też ktoś może zazdrościć . Więc ( choć wiem że to czasami bardzo trudne ) doceńmy to co mamy i abyśmy również potrafili się z tego cieszyć .


NIEUMIARKOWANIE W JEDZENIU I PICIU

To kolejny z Siedmiu Grzechów Głównych. Dotyczy braku umiaru zarówno w spożywaniu jedzenia jak i piciu wszelakich trunków. Polacy - jak podaje W. Kopaliński -
" pokochali alkohol już w dobie staropolskiej - konsumowanie tego trunku towarzyszył wówczas pogląd, że picie w umiarkowanych ilościach stanowi lekarstwo na wiele chorób i nieuleczalnych schorzeń..... W XVII nie znano również umiaru w jedzeniu, które dla wielu stanowiło najwyższe dobro! Staropolska kuchnia słynęła w całej Europie z...... nadmiernej obfitości. (popularne było wówczas powiedzenie: "je, aż mu oczy na wierzch wyłażą". )
W czasach dzisiejszych niewiele się zmieniło : Psycholodzy obok uzależnienia od Internetu, seksu, kupowania, telewizji -wymieniają nałóg niepohamowanego jedzenia i picia...
No aż trudno uwierzyć, że mamy. ... XXI wiek...
 

  GNIEW

Coraz bardziej popularnym pośród uczniów ( i nie tylko ) grzechem staje się gniew. Dlaczego? I czy słuszny gniew? Otóż najczęściej nie....!
Obrażamy się nie siebie bez powodu, byle się obrazić, pogniewać, pozłościć. Tylko co jest tego powodem? Może chcemy zwrócić na siebie uwagę, zrobić wokół siebie jakieś zamieszanie? A może popełniamy grzech gniewu przez narastający w nas grzech pychy? Chcemy być zauważeni, docenieni, przeproszeni? Gdyby spytać siebie i szczerze sobie odpowiedzieć, to pewnie tak by to wyglądało, tylko nie każdy ma tyle odwagi, by się do tego przyznać ...Obojętne staje się dla nas też to, jak czuje się wtedy ta druga osoba, do której się nie odzywamy. Często pewnie ona sama nie wie, dlaczego. Najczęstszą odpowiedzią jest:
"bo tak!". Może lepiej jednak porozmawiać ze sobą o tym gniewie? Po co się obrażać...? Jak mówi pan Biliński: "Porozmawiajmy..."

LENISTWO

Lenistwo jest jednym z Grzechów Głównych, ale jest także cechą charakteru. Każdemu zdarzyło się poleniuchować, dlatego postanowiłam zrobić małą sondę wśród uczniów naszej szkoły, i spytać ich czy wiedzą co to jest lenistwo. Odpowiedzi było wiele, postanowiłam wybrać te najciekawsze:

- zdolność do leżenia na kanapie przez cały dzień
- to coś takiego, co dużo leży i mało chodzi
- nie uprawiam tego,
- nie wiem (faktycznie ciekawa wypowiedź ...przyp. redakcji)
- grzech
- to raj dla duszy

Większość z nas jednak nie potrafiła zdefiniować co to jest. Postaram się wytłumaczyć to zjawisko na jednym z wielu przykładów.
Na tapczanie leży ten przysłowiowy leń, i nic nie robi cały dzień, albo i kilka dni -tonąc w bałaganie, brudzie i kurzu, nie mając ochoty tego posprzątać. Z jednej strony -wie, że to coś jest nie tak, ale z drugiej szuka usprawiedliwienia dla swego lenistwa: że inni mają gorszy bałagan, że posprzątanie nic nie da, bo znów się nabałagani, że to nie Wielkanoc, itp...
A przyzwyczajenie też robi swoje: po kilku dniach takiego bałaganu -zaczynamy się do tego stanu rzeczy przyzwyczajać, wręcz uważamy to za normę...
Pół biedy, kiedy to naprawdę chodzi tylko o tapczan i bałagan: ale kiedy chodzi o grzech, o przyzwyczajenie do nieuporządkowania w swoim sumieniu - to już naprawdę nie jest tylko żart i zabawne stwierdzenie...
 

KŁAMSTWO

Czy zdarzyło Ci się nigdy w życiu nie skłamać??? Chyba nie!!! Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu kłamał i robi to nadal (no oczywiście poza tymi osobami, które uważają, że one nie kłamią tylko po prostu nie mówią do końca prawdy! Zapamiętajcie, że to "wielka różnica":) ). Nawet małe dzieci czasem oszukują rodziców, gdy mówią, że to nie one zjadły tego cukierka, nie one zepsuły tą zabawkę, nie one ....W trochę starszym wieku uczniowie oszukują i okłamują nauczycieli. Gdy belfer zarzuca nam ściąganie na sprawdzianie, oburzamy się i mówimy, że my nic takiego nie robimy ...(a przy wymawianiu tych słów szybko chowamy ściągę do kieszeni); z niewinną minką informujemy o braku zadania domowego i wymyślamy dla większej wiarygodności powód nie odrobienia pracy domowej (prawda jest taka, że w telewizji leciał kolejny odcinek telenoweli lub jakiś mecz i po prostu nam się nie chciało siedzieć nad książkami); czasem zdarza się również, że uśmiercamy po kolei całą rodzinę i w ten sposób usprawiedliwiamy nasze kolejne nie przygotowanie do sprawdzianu... Na każdym kroku kłamiemy i oszukujemy, ale przecież zdobywamy dzięki temu to co chcemy. Jesteśmy strasznie z siebie dumni, gdy kolejna osoba nabierze się na nasze kłamstwo. Niedługo niektórzy z nas zostaną mistrzami w tej dziedzinie. Pamiętajcie jedno: nie mówienie prawdy i kłamstwo to dwie różne rzeczy :).....I jeszcze jedno ...Prawda zawsze wyjdzie na jaw...


Kartki z kalendarza

"Zmierzam do celu, do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie."
Filip. 3:14


Wykrętem przed odpowiedzią na pytanie o życie i jego cel jest ucieczka w pośpiech i natłok zajęć. Boimy się refleksji, bo ta może zmusiłaby nas do zmiany. Dietrich Bonhoeffer wyraził się, że jest z nami trochę tak jak z człowiekiem, który musi przebiec morze pływającej kry. Nie wolno mu odpocząć, nigdzie nie może stanąć na dobre, gdyż utonąłby wtedy w morzu bez dna. Musi ciągle wypatrywać następnej kry, iść nieustannie, nad przepaścią pod nogami, w stronę lądu, który - o tym jednym wie - jest przed nim. Jednak wielu wolałoby nawet bez końca tak biec przed siebie, byleby tylko nie myśleć o czekającym ich brzegu. Każdy z nas dotrze do kresu swej ziemskiej drogi, czy nam się to podoba, czy nie. Najpóźniej wtedy przyjdzie nam spojrzeć na minione życie i zobaczyć je takim, jakim było naprawdę. Tylko raz dana jest możliwość i sposobność, aby żyć dla Boga i pójść za Jezusem - póki żyjemy w ciele. Dlatego Słowo Boże wzywa nas, abyśmy nie odrzucali Jego łaski, gdyż kiedyś skończy się to, co nazywamy "dzisiaj". Dla tych, którzy zdecydują się zaufać Panu i Jego przewodnictwu, otworzą się drogi zwycięskiego życia bez lęku przed jego końcem. Jezus uczyni je pełnym, odpuszczając brzemion win i nadając mu nowy sens oparty na przykazaniu miłości. On poprowadzi nas tam, gdzie już teraz żyje i oręduje za nami. Tam, gdzie przygotował miejsce dla wszystkich z Nim umarłych i z Nim zmartwychwstałych - do Ojcowskiego domu.

"Najdroższą dla człowieka rzeczą jest życie. Dane jest raz człowiekowi i trzeba przeżyć je tak, aby nie płonąć ze wstydu za lata przeżyte bez celu."
/Mikołaj Ostrowski/

 
"Pozostanę ten sam aż do waszej starości i aż do lat sędziwych będę was nosił; Ja to uczyniłem i Ja będę nosił, i Ja będę dźwigał i ratował."
Izaj. 46:4

Psychologowie stwierdzają, iż 45 procent naszych zmartwień dotyczy przeszłości i tyleż samo - przyszłości. Tylko jedna z dziesięciu spraw, o jakie się martwimy, faktycznie istnieje, a zazwyczaj i tak nie jesteśmy w stanie nic na to poradzić. Problemy i troski, są jak mgła, która zaciemnia obraz naszej obecnej sytuacji. Uniemożliwiają nam oglądać rzeczy z właściwej perspektywy. Nic dziwnego, że Jezus Chrystus radzi: "Nie troszczcie się o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy będzie miał własne troski" (Mat.6:34). Niekiedy nasze problemy traktujemy jak uczestnicy gry telewizyjnej. Spieszymy się i denerwujemy, sądząc, iż zadanie musimy rozwiązać w ciągu następnych 30 sekund. A kiedy to się nie udaje, wpadamy w panikę. Próbujemy wszelkich sposobów i jeśli żaden nie skutkuje, zwracamy się do Boga, jako do "ostatniej deski ratunku". Lecz Bóg zna nasze problemy, stworzył nas i wie, że bez Jego
pomocy nie potrafimy zaspakajać własnych potrzeb. Każda próba, przez którą przechodzimy, jest dla Boga sposobnością pokazania nam, że jest naszym wiernym i kochającym Ojcem. Ufając Jemu w najtrudniejszych chwilach poznajemy, co oznacza Boża obietnica wierności.

"Wiara znaczy ufność. Ufność to akt, w którym jeden człowiek może polegać na wierności Innego, na tym, że Jego obietnica się utrzymuje oraz że to, czego On wymaga, wymaga z konieczności."
/Karl Barth/

 
"Początkiem mądrości jest bojaźń Pana; wszyscy, którzy ją okazują, są prawdziwie mądrzy. Chwała jego trwa na wieki."
Ps. 111:10


"Zbaw nas od głupoty, Panie! Jesteśmy solą zwietrzałą i bezużyteczną. Nie umiemy żyć, nie umiemy myśleć, nie umiemy patrzeć, nie umiemy słyszeć, nie umiemy niczego przewidzieć, nie umiemy z nieszczęść wyciągnąć zbawiennych nauk. I tak wspinamy się - zgraja ludzi, opętanych żądzą zdobywania - po stromej drabinie złudzeń, a jej szczeble pękają i łamią się pod ciężarem naszych nierozważnych kroków. Czyniąc wszystko na przekór zdrowemu rozsądkowi i przyrodzonej skłonności do trwania, idziemy urojoną drogą do urojonego celu. W klęskach naszych upatrujemy zwycięstwa, w zwycięstwach nie widzimy zarodków klęski, w nonsensie upatrujemy sens. A mowę, ten przywilej i chlubę naszego wybraństwa, uczyniliśmy narzędziem pustej paplaniny i brzydoty, i jadowitego kłamstwa, na którym usiłujemy zbudować wielkość człowieka. Boże nieskończonej mądrości, Stworzycielu doskonałego kosmosu i najpiękniejszej ziemi, nieśmiertelnej duszy i mózgu, i szarych komórek, i pięciu zmysłów, i wolnej woli, wyzwól nas z drapieżnych szponów głupoty, tej czarnookiej kusicielki, wabiącej nas na wszystkich rogach historii jak na rogach ulic. Od tej sprawczyni naszych błazeńskich zamiarów i czynów, i upadków, i jałowego życia, i daj nam mądrość oczyszczenia, nam, synom ziemi, soli zwietrzałej i bezużytecznej. Amen."

/Roman Brandstaetter/
 
"Biada tym, którzy są bohaterami w piciu wina i mocarzami w mieszaniu mocnego napoju"
Izaj. 5:22


To, co dobre dla jednego człowieka, może być całkowicie złe dla drugiego. Tak jest z wieloma sprawami dotyczącymi naszego życia, jak pokarmy i napoje, które przyjmujemy do siebie, korzystanie z propozycji podsuwanych przez świat, rodzaj sportu i inne. Często jest to tylko kwestia rozsądnego podejścia do danej rzeczy, umiaru, dobrej oceny swoich możliwości. Ale niekiedy nawet to, co nam nie uczyni bezpośredniej szkody, może stać się zachętą dla kogoś słabszego - i jego osobistą tragedią. Niejeden chrześcijanin powołując się na werset psalmu, iż to Bóg daje "wino, które rozwesela serce", częstuje nim gości, nie biorąc pod uwagę jakże różnego wpływu alkoholu na ludzi. Samym być może potrafimy przeciwstawić się pokusie, by nie wypić ponad miarę, podczas gdy ktoś inny nie będzie w stanie tego uczynić. Nikt nie powinien folgować własnym zachciankom i przyjemnościom, jeżeli kogoś drugiego może to doprowadzić do upadku. Miłość braterska zobowiązuje nas do troski o bliźniego, zwłaszcza o słabszych braci i siostry, podatnych na pewne pokusy. Nie wolno myśleć tylko o sobie, usprawiedliwiać swych praktyk zdrowym podejściem, wolnością, czy przekonaniem o braku grzechu. O ile pewna rzeczy jest zagrożeniem lub powodem zgorszenia innego człowieka, to nawet, jeśli nam nie czyni szkody, trzeba z niej zrezygnować. Wiara w Chrystusa pomoże nam na to spojrzeć od strony miłości.

"Nie wiemy, jakie są piekła i nieba ludzi mijanych na ulicy."
/Czesław Miłosz/


CZYTANIA NA MSZĘ ŚW. NA ZAKOŃCZENIE REKOLEKCJI W PIĄTEK


CZYTANIE PIERWSZE Z APOKALIPSY ŚW.JANA


Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz: To mówi Amen, Świadek wierny i prawdomówny.
Początek stworzenia Bożego: znam twoje czyny, że ani zimny ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni, i ani gorący ani zimny- chcę cię wyrzucić z mych ust. Ty bowiem mówisz: "Jestem bogaty" i "wzbogaciłem się" i "niczego mi nie potrzeba", a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny ,i ślepy i nagi. Radzę ci kupić u mnie złota w ogniu oczyszczonego, abyś się wzbogacił, i białe szaty abyś się oblókł, a nie ujawniła się haniebna twa nagość, i balsamu do namaszczenia twych oczu byś widział.
Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę. Bądź więc gorliwy i nawróć się!
Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną. Zwycięzcy dam zasiąść ze Mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem z mym Ojcem na Jego tronie.
Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów.

Oto Słowo Boże.

EWANGELIA WG. ŚW.ŁUKASZA

A oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Go na próbę, zapytał: << Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? >> Jezus mu odpowiedział: Co jest napisane w Prawie ? Jak czytasz? On rzekł: Będziesz miłował Pana Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. Jezus rzekł do niego: Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył. Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: A kto jest moim bliźnim?
Jezus nawiązując do tego, rzekł: pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko, że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził ta drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.
Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego, i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: "miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie gdy będę wracał"
Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców? On odpowiedział: Ten , który mu okazał miłosierdzie. Jezus mu rzekł: Idź i ty czyń podobnie"

Oto Słowo Pańskie - Chwała Tobie Chryste.

 

GIMASTYKA - miesięcznik uczniów Gimnazjum w Kargowej.
Redakcja: Małgosia, Dorotka, Ewelina, Marta, Dorota, Marek, Marcin, Weronika, Monika, Patrycja, Ania, Grzegorz, Bartek, Kacper, Kasia, Marcela (cdn)
Redaktor odpowiedzialny: ks. Dariusz Chmist, Redaktor Techniczny: mgr Leszek Czerw. Foto: archiwum
Nakład: 50 szt. (5)

Główna | Aktualności | Kadra | Klasy | Gazetka | Śmiechoteka | Kontakty | Dokumenty | Plan zajęć | Ciekawostki | TI | Linki | Ogłoszenia | Almanach